Artykuł · Miłkowskie historie

Miejsca, których już nie ma

Powoli zbliża się okres gdy zdejmujemy zimowo-wiosenne okrycia i coraz częściej wybieramy się w teren chcąc nadrobić zaległości spacerowe. Przy tej okazji niektórzy planują pozbycia się zimowej oponki. To ze wszech miar wskazana rzecz. Stowarzyszenie i Grupa Miłków Niezapomniana wieś gorąco poleca wypad do Miłkowa i jego okolic. Czyste leśne powietrze, leśne dróżki idealnie nadają się do spokojnych spacerów. Do tego historia wpisana w krajobraz dawnej wsi, czyni taką wyprawę jeszcze bardziej owocną we wrażenia i emocje. Już niedługo otwarta zostanie ścieżka propagująca wiedzę o dawnych mieszkańcach, najciekawszych wydarzeniach historycznych i ludziach wyróżniających się swoim sposobem gospodarowania i dorobkiem kulturalnym na tle okolicznych sąsiadów. W kilku swoich książkach pan Jan Kuca sporo miejsca poświęcił dawnej wsi Miłków. Opisywał również historie z miejsc dawniej zamieszkałych, których dziś próżno szukać na administracyjnych mapach. Jedynie na starszych tego typu wydawnictwach znajdziemy ślady niewielkich osad wokół Miłkowa. Sam Miłków wraz z Wólką Miłkowską tworzył jednolity twór. Sama Wólka przedzielona była potokiem a jej mniejsza część nosiła nazwę Załucznie. Nieco bliżej szosy Oleszyce - Sieniawa leżały Karczmarze. W potocznej nazwie ludzie w pobliżu mieszkający używali nazwy Kaczmary. Mieszkańcy przysiółka utożsamiali się z Miłkowem.. Tworzyli jakby jedno wspólne środowisko. Niedaleko od Miłkowa znajdowała się Buczyna, Perzyły, troszkę dalej Piskorze i Warcaby. Po drugiej stronie wspomnianej drogi były Lichacze. Dzisiaj te nazwy funkcjonują jedynie na starych mapach albo w pamięci najstarszych mieszkańców tych okolic. Pokazujemy dzisiaj fragment starej austriackiej mapy, na których wspomniane wcześniej osady znajdziecie. Pokazujemy to z myślą o coraz większej liczbie ludzi interesujących się tymi terenami. Jesteśmy przekonani, że ten fragmencik ułatwi Państwu lokalizacje nieistniejących osad. Nie możemy wykluczyć, że znajdą się ludzie, których potomkowie tutaj mieszkali. To w ten sposób staramy się im przybliżyć kierunki poszukiwań miejsc, które już tylko sentymentalnie mają dla nich ogromną wartość.

Przy okazji dla Wszystkich odwiedzających te tereny szczególna prośba o zachowanie należytej ostrożności w posługiwaniu się ogniem. Wystarczy jedna iskra lub niedogaszony papieros i nieszczęście gotowe. Na naszym terenie już zapomnieliśmy jak wygląda deszcz. Wszędzie a zwłaszcza w lesie gdzie ściółka jest maksymalnie wysuszona o pożar nietrudno. Podobnie Szanowni Państwo zwracamy się z prośbą o niezostawianie plastikowych ozdób, szklanych wypalonych zniczów, które przy wysokich temperaturach mogą stanowić zarzewie pożaru.. Rozumiemy, że to dla Was sprawa ważna. To nasza tradycja i wewnętrzna moc, która każe nam w ten sposób nawiązywać kontakt z tymi, którzy już odeszli a odgrywali w naszym życiu niebagatelną rolę, najważniejszą...

Fotografie i skany

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć. Przycisk 1:1 pokazuje pełny rozmiar.

Miejsca, których już nie ma — fotografia 1
Miejsca, których już nie ma — fotografia 1

Autor: Jan Cieplicki.

Źródło: materiały przekazane do archiwum strony.

← Wszystkie artykuły i posty
Dopasuj Otwórz oryginał ↗