Miłków – zaginiona wieś

Huta Miłkowska

Fot. W. Hołubek – wrzesień 2026 r.

Na północny zachód od Miłkowa, wśród lasów, istniał przysiółek zwany Hutą Miłkowską. Nazwę zawdzięczał zakładowi, w którym wytwarzano szkło. Pracowali tu mieszkańcy Miłkowa i osady hutniczej. O dawnej fabryce przypominają dziś zapisy w książkach i spisach przemysłowych, zachowane wyroby, fragmenty szkła oraz nazwa miejsca.

Osada wśród lasów i początki huty

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego z 1885 r. opisuje miejscowość jako „Miłków […] z Hutą”. Zabudowania wsi leżały w dolinie potoku Bechy, a na północny zachód od nich znajdowała się huta szklana, nazywana Hutą Miłkowską. W tej samej notatce wymieniono lasy, tartak i gajówkę w zachodniej części miejscowości. Jest to bezpośrednie, dziewiętnastowieczne świadectwo położenia zakładu i jego związku z leśnym otoczeniem. [1]

Zygmunt Kubrak w książce Dzieje lasów lubaczowskich wiąże działalność huty z miejscowymi lasami bukowymi i zapotrzebowaniem na popiół drzewny. Dawny opis Huty Miłkowskiej zachował także pamięć o smolarzach oraz wyrobie dziegciu i potażu. Hutnictwo szkła było więc jednym z zajęć związanych z wykorzystaniem tutejszych lasów. [2]

Fragment mapy z 1855 roku: osada Huta na północny zachód od Miłkowa, w otoczeniu lasów
Miłków i Huta na mapie administracyjnej Galicji i Lodomerii z 1855 r., arkusz 11, Umgebung von Lubaczow. Reprodukcja dawnej mapy: Muzeum Dziedzictwa Kresów Dawnej Rzeczypospolitej.

Początki zakładu są różnie datowane. Zygmunt Kubrak przywołuje wzmiankę z 1738 r. o hucie „Starosielskiej w dobrach oleszyckich”. Do starszej tradycji hutniczej odwołuje się także Jan Kuca w książce Miłków. Niezapomniana wieś. Natomiast Aleksandra J. Kasprzak w opisie muzealnym szklanki z Miłkowa wskazuje na prawdopodobne założenie huty pod koniec lat 40. XIX w. Dokładna data powstania oraz ciągłość działalności zakładu pozostają do ustalenia. [2], [3], [8, s. 178–180]

Zabudowania huty i leśne zaplecze

Jan Kuca opisuje teren fabryki jako działkę o powierzchni około 3,5 ha, oddaloną o około 1,5 km od zachodniej części zabudowań Miłkowa, przy trakcie Stare Sioło – Czerniakowa Buda. Zbiegały się tu dwa leśne strumienie. Otoczenie zapewniało drewno, a miejscowe złoża piasku i jasnej gliny sprzyjały ulokowaniu warsztatów. Kilka budynków produkcyjnych, mieszkania części pracowników i obiekty pomocnicze stały po obu stronach rzeczki. Po wschodniej stronie placu znajdował się budynek administracyjny. Spiętrzana woda przepływała przez płuczki i inne urządzenia, wykonywane głównie z drewna. [8, s. 179–180]

Praca huty wymagała zaplecza rozproszonego po okolicznych lasach. Drewno służyło do opalania pieców, budowy i uzyskiwania popiołu, z którego otrzymywano potaż potrzebny do wytopu szkła. Zajmowali się tym leśni rzemieślnicy, zwani budnikami. Jan Kuca łączy z ich działalnością nazwę Czerniakowej Budy i miejscowych „maziarni”. Opisuje też trzy rozpoznane w sąsiedztwie huty zagłębienia wyłożone gliną, interpretowane jako pozostałości dawnego zaplecza produkcyjnego. Leśne ślady uzupełniają obraz fabryki, której funkcjonowanie zależało od pracy wielu ludzi poza samą halą pieców. [8, s. 177–178, 185]

W dobrach Sapiehów — właściciele i dzierżawcy

Miłków należał do klucza zapałowskiego. Jadwiga Klementyna z Zamoyskich Sapieżyna, żona księcia Leona Sapiehy, odziedziczyła te dobra w 1837 r. po matce, Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej. Własność ziemska i prowadzenie fabryki nie musiały jednak należeć do tej samej osoby: hutę oddawano w dzierżawę. [3]

W opracowaniu Aleksandry J. Kasprzak wymieniono dzierżawców: Ignaza Christa, Fischela Kropfa, spółkę Leona Kropfa i Wilhelma Bombacha oraz firmę „Z. Ługowski i Spółka”. [4]

Losy dzierżawców przybliża list wdowy po Ignacym Chriście, omówiony przez Jana Kucę na podstawie rękopisu z Biblioteki Czartoryskich w Krakowie. Kobieta zwracała się do księżnej z prośbą o pomoc po śmierci męża. Opisywała narastające długi, koszty choroby oraz zajęcie zapasów szkła i ruchomego majątku. Wyposażenie i towary wywieziono do Starego Sioła. Przekaz pokazuje, jak duże ryzyko finansowe wiązało się z prowadzeniem zakładu. [8, s. 178–179]

Osobne potwierdzenie przynosi wydany pod redakcją Bolesława Dembowskiego kalendarz i wykaz adresowy na 1887 r. W haśle dotyczącym Miłkowa w powiecie cieszanowskim odnotowano hutę szkła, dzierżawcę „Kropf L. W.” i właściciela określonego jako książę Sapieha. Zachowany zapis inicjałów nie pozwala bez dodatkowych dokumentów utożsamić tej osoby z Fischelem Kropfem. [5]

W Skorowidzu przemysłowo-handlowym Królestwa Galicyi z 1906 r., w dziale „Szkła huty”, wśród firm protokołowanych znajduje się wpis: „Miłków (p. Oleszyce), Turnheim Dawid”. Zygmunt Kubrak wymienia Dawida Turnheima pod rokiem 1905. Źródła te pozwalają śledzić dzieje przedsiębiorstwa jeszcze na początku XX wieku; data wydania spisu nie jest jednak datą zamknięcia huty. [6], [2]

Ludzie huty — wspomnienia i rodzina Kobylańskich

Wspomnienia Jana Buczki, dawnego mieszkańca Miłkowa, spisał w lipcu 2002 r. Wojciech Hołubek i opublikował je na stronie Miłków – zaginiona wieś. Z tej relacji korzystał później Jan Kuca przy opracowywaniu książki Miłków. Niezapomniana wieś. [12], [8, s. 180]

Jan Buczko przywoływał opowieści swojego dziadka, który pracował w hucie. Opisał duży murowany budynek kryty czerwoną dachówką, produkcję butelek i szyb oraz przewożenie wyrobów konno do Lwowa. W rodzinnej pamięci zachowała się także hutnicza kaplica z obrazem Matki Boskiej, ołtarzykiem i dużym szklanym krzyżem wykonanym przez hutników. Sam Jan Buczko znał hutę z opowieści starszego pokolenia. [12]

W książce Miłków. Niezapomniana wieś znalazła się także korespondencja opublikowana wcześniej na stronie Miłków – zaginiona wieś. Jej autor, podpisany „Paweł z Warszawy”, opisał trzy pokolenia swojej rodziny związane z hutą. Jako mistrza szklanego wymienił Wawrzyńca Laurentego Kobylańskiego, a następnie jego synów — Antoniego Kobylańskiego i Bazylego Kobylańskiego. W kolejnym pokoleniu rzemiosło kontynuowali Piotr Kobylański i Franciszek Kobylański, synowie Antoniego Kobylańskiego, oraz Adam Kobylański, syn Bazylego Kobylańskiego. [8, s. 181]

Według tej rodzinnej relacji Piotr Kobylański (1875–1940) w 1908 r. pracował już w hucie szkła Niemen koło Lidy, a w 1912 r. przeniósł się do Piotrkowa Trybunalskiego. Korespondencja zachowuje pamięć o hutniczej rodzinie i pokazuje, dokąd prowadziły drogi pracowników opuszczających Miłków. Autor wskazywał też metryki parafii w Starym Dzikowie jako źródło do dalszych poszukiwań genealogicznych. [8, s. 181]

Od szyb i butelek po szkło zdobione

Według zestawienia Aleksandry J. Kasprzak w 1854 r. zakład miał piec szklarski z sześcioma donicami oraz piece do suszenia, chłodzenia i prostowania tafli. Autorka podaje następującą roczną produkcję dla lat 1854–1856: [4]

Roczna produkcja szkła w latach 1854–1856 według przywołanego zestawienia
Rodzaj wyrobówIlość w kopach
Szkło taflowe700
Szkło naczyniowe3500
Szkło kredowe200
Szkło kolorowe150
Szkło apteczne2150

Zachowano dawne jednostki i kategorie sprawozdania. Źródło zestawienia: raport lwowskiej Izby Handlowo-Przemysłowej za lata 1854–1856, wydany w 1859 r., s. 77; dane za opracowaniem muzealnym.

W zestawieniu za 1870 r. podano 48 mężczyzn, 5 kobiet i 14 dzieci zatrudnionych w hucie. [4]

Asortyment dobrze ilustruje ogłoszenie zamieszczone w Dzienniku Polskim 13 grudnia 1877 r. Fabryka szkła w Miłkowie, wskazująca pocztę w Oleszycach, reklamowała tafle do okien i cieplarni, flaszki na wino, piwo, rum i wódkę, mniejsze flaszki na oliwę i musztardę oraz słoiki dla chemików. Nazwa firmy na ogłoszeniu brzmiała „Z. Ługowskiego i Spł.”. To świadectwo szerokiej oferty, obejmującej zarówno oszklenie budynków, jak i opakowania używane w gospodarstwach, handlu oraz pracy aptecznej i chemicznej. [7]

Ogłoszenie Fabryki Szkła w Miłkowie firmy Z. Ługowskiego i Spółki, wymieniające szyby, butelki i słoiki
Dziennik Polski, 13 grudnia 1877 r., nr 284. Reprodukcja dawnego ogłoszenia: Muzeum Dziedzictwa Kresów Dawnej Rzeczypospolitej.

Wyroby z Miłkowa na wystawach

Aleksandra J. Kasprzak opisuje udział huty w wystawach: we Lwowie w 1851 r. pokazano dekoracyjne wyroby, m.in. naczynia na ciasta i owoce oraz pojemniki na tytoń; w Przemyślu w 1859 r. — szkło kolorowe. Wyroby prezentowane we Lwowie w 1877 r. spotkały się natomiast z krytycznymi ocenami jakości i formy. [4]

Zachowane wyroby — aukcja REMPEX i zbiory muzealne

Szklanica odnotowana na aukcji REMPEX w 2002 r. oraz szklanka z 1856 r. przechowywana w Muzeum Narodowym w Warszawie to prawdopodobnie dwa różne egzemplarze. Każdy z nich przedstawiono poniżej osobno.

Szklanica z aukcji REMPEX

W pierwotnym opisie tej strony odnotowano pojawienie się szklanicy z Miłkowa w Domu Aukcyjnym REMPEX w grudniu 2002 r. i jej sprzedaż w tym samym miesiącu. Przytoczono napis na dnie: „Z fabryki szklanny z Miłkowie. / FK / 1856”, a także opis szkła warstwowego, bezbarwnego i rozalinowego, szlifowanego oraz złoconego. Podane wówczas wymiary wynosiły 9,8 cm wysokości i 6,7 cm średnicy podstawy.

Szklanica z Miłkowa opisana przy aukcji REMPEX w 2002 roku, fotografia z pierwotnej wersji strony
Szklanica z aukcji REMPEX w 2002 r. — fotografia z pierwotnego opisu strony.

Szklanka w Muzeum Narodowym w Warszawie

W zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie znajduje się szklanka z Miłkowa datowana na 1856 r., nr inw. SZS 229 MNW. Kartę opracowała Aleksandra J. Kasprzak. Naczynie wykonano ze szkła bezbarwnego i różowego, zwanego rozalinem; dekorację uzyskano przez szlifowanie i złocenie. Na ściance widnieje herb Lis pod mitrą książęcą i monogram wiązany z Leonem Sapiehą, a na dnie — nazwa Miłkowa, inicjały „FK” i rok 1856. Autorka interpretuje je jako związane z Fischelem Kropfem, a samo naczynie jako prawdopodobny dar dzierżawcy dla właściciela huty. [3]

Wymiary szklanki SZS 229 MNW według katalogu muzealnego: wysokość 10,1 cm, szerokość 7,0 cm.

Kaplica hutników i miejscowa tradycja

Istnienie kaplicy przy fabryce potwierdza Słownik geograficzny Królestwa Polskiego z 1881 r. W haśle dotyczącym Starego i Nowego Dzikowa zapisano, że w Hucie Miłkowskiej stała drewniana kaplica, w której odprawiano czasami mszę. Jan Kuca opisuje ją jako niewielki budynek z drewna modrzewiowego, obity gontem i wsparty na podmurówce z czerwonej cegły. Przy jego narożnikach posadzono cztery daglezje. [9], [8, s. 183]

Pierwotny opis tej strony zachował wiadomość o obrazie Matki Bożej Bolesnej i związkach z dominikanami w Jarosławiu. Podobny przekaz Jan Kuca zanotował za Józefem Barszczem i Józefem Gancarzem: hutnicy mieli wykonywać ozdobne żyrandole i lichtarze dla klasztorów w Jarosławiu oraz Leżajsku. Wiadomość ta należy do wspomnień mieszkańców. [8, s. 183, przyp. 13]

Gdy kaplicę rozebrano i przeniesiono do południowej części Miłkowa, dobudowano do niej ganek, a ściany oszalowano deskami. Według Jana Kucy poświęcono ją w nowym miejscu 24 sierpnia 1904 r. Służyła ludności rzymskokatolickiej należącej do parafii w Oleszycach. W jej sąsiedztwie skupiało się życie wsi — działały ochronka sióstr służebniczek, szkoła i świetlica. Zgodnie z pierwotnym opisem strony kaplica służyła mieszkańcom do 1936 r., kiedy powstała nowa, poświęcona Matce Bożej Częstochowskiej. [8, s. 183–184]

Miejsce dawnej kaplicy hutniczej upamiętniono krzyżem, w którego konstrukcję włączono zachowany fragment metalowych drzwi pieca hutniczego. Odnalazł go i przekazał Kazimierz Kuca z Mołodycza. Krzyż wykonał Henryk Miazga z Piwody, a w prace zaangażowali się Czesław Warcaba, Jan Kuca oraz harcerze z 39. Drużyny Harcerskiej „Komandosi” im. Bohaterów Września w Mołodyczu. Do ustawienia upamiętnienia wykorzystano fragmenty dawnego ceglanego fundamentu. Na fotografii w książce, wykonanej 10 lutego 2024 r., obok krzyża widoczne są dwie zachowane daglezje. [8, s. 182–184]

Fragment metalowych drzwi pieca hutniczego przy krzyżu w miejscu dawnej kaplicy Huty Miłkowskiej
Fragment drzwi pieca hutniczego wykorzystany w upamiętnieniu dawnej kaplicy.Fot. W. Hołubek – wrzesień 2026 r.

Z dawnym opisem związana jest też opowieść o tatarskich początkach Huty Miłkowskiej. Należy ona do miejscowej tradycji i legend; nie stanowi udokumentowanej wiadomości o założeniu fabryki szkła. Zachowuje jednak pamięć o sposobie, w jaki mieszkańcy tłumaczyli pochodzenie osady.

Schyłek zakładu i ślady w lesie

Jan Kuca przypuszcza, że na początku XX w. huta pracowała już w ograniczonym zakresie, a ostateczne zniszczenie jej zabudowań wiąże z I wojną światową. Nie podaje jednak udokumentowanego dnia ani roku zakończenia produkcji. Z biegiem czasu teren zarósł lasem, a pamięć o położeniu fabryki osłabła. Autor opisuje zachowane pozostałości zabudowań, ślady torowisk używanych do ciągnięcia wagoników, nagromadzenia popiołu i odpadów oraz fragmenty szkła taflowego, butelek, naczyń i elementów ozdobnych. [8, s. 181–182]

W pobliżu, przy głównej drodze i na lewym brzegu rzeczki, znajdowała się siedziba leśnictwa. Jan Kuca wskazuje, że określeń „Huta Miłkowska” i „Leśnictwo Huta” używano wymiennie. Z tym miejscem wiążą się także wydarzenia II wojny światowej. Według jego opisu po wytyczeniu granicy niemiecko-sowieckiej urządzono tu komendę i strażnicę sowieckich wojsk pogranicznych, a murowaną piwnicę zamieniono na więzienie dla zatrzymanych przy przekraczaniu granicy. Strażnica utraciła tę funkcję po ataku Niemiec na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 r.; w późniejszym okresie miała służyć jako jedna z baz UPA. [8, s. 185–186]


Pamiątki po hucie w Regionalnej Izbie Pamięci w Mołodyczu

Pamiątki związane z Hutą Miłkowską można zobaczyć w Regionalnej Izbie Pamięci przy Szkole Podstawowej w Mołodyczu. W części zbiorów oznaczonej napisem „Miłków – Huta Szkła” znajdują się m.in. fragmenty szklanych naczyń, dna i szyjki butelek, uchwyty oraz bryły szkła. Na fotografiach widoczne są zarówno fragmenty szkła bezbarwnego, jak i szkła o zielonkawych, błękitnych i brunatnych odcieniach.

Szkolne muzeum, urządzone na strychu, powstawało dzięki zaangażowaniu dyrektora dr. Jana Kucy i uczniów. Gromadzone tu przedmioty dokumentują dawne życie mieszkańców okolicy, a opieka nad zbiorami pozwala młodszym pokoleniom poznawać miejscową historię. Jak podano w materiale TVP3 Rzeszów z 13 czerwca 2019 r., muzeum miało wówczas już ponad dwudziestoletnią tradycję.

O szkolnym muzeum: „Wyjątkowe muzeum w szkole w Mołodyczu” – TVP3 Rzeszów, 13 czerwca 2019 r.


Ślady Huty Miłkowskiej w terenie

Fotografie wykonane 18 kwietnia 2026 r. w rejonie dawnej Huty Miłkowskiej. Na zdjęciach widoczne są m.in. fragment szkła oraz różne pozostałości zachowane w terenie.


Wieża obserwacyjna — od strażnicy granicznej do ochrony lasu

Okolica dawnej huty kryje także historię wieży, z której przez lata wypatrywano pożarów. Drewniana wieża przeciwpożarowa stanęła obok siedziby Leśnictwa Huta Miłkowska, w miejscu wcześniejszej sowieckiej wieży służącej do obserwacji granicy. W latach 1939–1941 działała tu umocniona placówka graniczna. Późniejszą wieżę i codzienną pracę na jej szczycie opisał Józef Otulak we wspomnieniu Obserwacyjna wieża przeciwpożarowa w Miłkowie, zamieszczonym w książce Jana Kucy Miłków. Niezapomniana wieś. [11, s. 608–609]

Józef Otulak zapamiętał to miejsce jeszcze z chłopięcych wypraw rowerowych z Cewkowa. Wraz z kolegami przemierzał leśne drogi prowadzące do nieistniejącej już wsi. Po drodze przekraczali dawną granicę niemiecko-sowiecką, której przebieg nadal można było rozpoznać w terenie. Celem tych wycieczek była wieża — górująca nad lasem atrakcja, która później stała się miejscem jego wakacyjnej pracy. [11, s. 608–609]

Około czterdziestu metrów nad ziemią

Wieża miała drewnianą konstrukcję i około 40 m wysokości. Na jej szczycie znajdowała się trójkątna budka obserwacyjna, do której wchodziło się przez właz w podłodze. Była jedną z trzech takich wież na terenie Nadleśnictwa Oleszyce; pozostałe stały w leśnictwach Stare Sioło i Lipina. Od 1 kwietnia do 31 października zatrudniony obserwator śledził okoliczne lasy i miał niezwłocznie meldować nadleśnictwu o zauważonym dymie lub ogniu. [11, s. 608]

Łączność zapewniała linia telefoniczna numer 40, doprowadzona z Urzędu Pocztowego w Oleszycach. Obserwator korzystał z aparatu polowego podłączanego wtyczką do jednego z dwóch gniazd: przy drewnianym słupie u podnóża wieży albo w budce na jej szczycie. Po zakręceniu korbką zgłaszała się telefonistka obsługująca ręczną centralę w Oleszycach i łączyła rozmowę z wybranym numerem. Tak przekazywano meldunki z punktu ukrytego pośród lasów. [11, s. 608]

Wakacyjne dyżury Józefa Otulaka

W lipcu i sierpniu 1970 r., po ukończeniu pierwszej klasy liceum, Józef Otulak przez dwa miesiące pełnił dyżury na miłkowskiej wieży. Pracę rozpoczynał o godzinie 8.00, a kończył o 18.00. Zarówno rozpoczęcie, jak i zakończenie dyżuru zgłaszał telefonicznie nadleśnictwu. Codziennie rozmawiał też z obserwatorami sąsiednich wież: Piotrem Rodzeniem w Starym Siole oraz Tadeuszem Mnichem z Lubaczowa, pracującym w Lipinie. [11, s. 609–610]

Wspomnienie zachowało również szczegóły życia u podnóża wieży. Stały tam niewielkie ule Józefa Wróbla z Oleszyc, który prowadził hodowlę matek pszczelich. Przyjeżdżał do pasieki motocyklem co kilka dni, dając młodemu obserwatorowi okazję do rozmowy. W pobliżu znajdował się także zadaszony stóg, gdzie Koło Łowieckie „Jeleń” w Oleszycach przechowywało liściarkę i owies w snopkach na zimowe dokarmianie zwierzyny. [11, s. 609–610]

Wieża pozostała także częścią rodzinnych wspomnień autora. W książce zamieszczono jego fotografię z lat 70. XX w., przedstawiającą wnętrze budki obserwacyjnej z Anną Misztal — późniejszą żoną Józefa Otulaka. Obok znajduje się wykonane przez niego zdjęcie górnej części drewnianej konstrukcji. Te fotografie pokazują miejsce, z którego nadzorowano rozległe połacie lasu. [11, s. 609]

Obowiązki obserwatora mogły wydawać się banalne, ale była to ogromna odpowiedzialność, gdyż ze szczytowego pomieszczenia wieży rozciągały się widoki na setki hektarów lasu, a w czasie słonecznej pogody widziało się miasto Jarosław.

Józef Otulak, Obserwacyjna wieża przeciwpożarowa w Miłkowie. [11, s. 610]

Pozostałości fundamentów wieży

Pokazane poniżej betonowe podstawy oraz metalowe elementy mocujące są pozostałościami fundamentów wieży obserwacyjnej. Przypominają o późniejszym etapie historii tego miejsca, związanym z obserwacją i ochroną okolicznych lasów.


Źródła i literatura

  1. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. VI, Warszawa 1885, s. 433, hasło „Miłków […] z Hutą”.
  2. Zygmunt Kubrak, Dzieje lasów lubaczowskich, 2018, s. 95–96.
  3. Aleksandra J. Kasprzak, Szklanka, Miłków, 1856, nr inw. SZS 229 MNW, Cyfrowe Muzeum Narodowe w Warszawie. Opis, dane katalogowe i reprodukcje obiektu.
  4. Aleksandra Kasprzak, Przemysł szklarski w Galicji w trzeciej ćw. XIX w. według statystyki Cesarstwa Austriackiego i raportów Izb handlowo-przemysłowych w Krakowie, Lwowie i Brodach, 14 lutego 2025, Muzeum Dziedzictwa Kresów Dawnej Rzeczypospolitej; część ogólna oraz poz. 38: Miłków. Dane o produkcji i zatrudnieniu przytoczono za tym opracowaniem.
  5. Bolesław Dembowski (red.), Zapiski połączone z kalendarzem na rok 1887 oraz wykaz adresów […], Kraków 1887, s. (31) części adresowej, hasło „Miłków”; w pliku PDF strona 187. Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa.
  6. Skorowidz przemysłowo-handlowy Królestwa Galicyi, 1906, s. 186, dział „Szkła huty” — plik DjVu, skan 120; kopia udostępniona przez Małopolskie Towarzystwo Genealogiczne.
  7. Dziennik Polski, 13 grudnia 1877 r., nr 284, ogłoszenie „Fabryka szkła w Miłkowie”. Reprodukcja w opracowaniu muzealnym wskazanym w poz. 4.
  8. Jan Kuca, Miłków. Niezapomniana wieś, Wydawnictwo Edytorial, Rzeszów 2024, rozdział „Huta Miłkowska”, s. 173–186. Wykorzystano fragmenty przekazane przez Wojciecha Hołubka; szczegółowe numery stron podano przy odwołaniach w tekście.
  9. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. II, Warszawa 1881, s. 295, hasło „Dzików”, punkt 2 — wzmianka o drewnianej kaplicy przy fabryce szkła w Hucie Miłkowskiej.
  10. Anna Weselak, Wyjątkowe muzeum w szkole w Mołodyczu, TVP3 Rzeszów, 13 czerwca 2019 r.
  11. Józef Otulak, Obserwacyjna wieża przeciwpożarowa w Miłkowie, w: Jan Kuca, Miłków. Niezapomniana wieś, Wydawnictwo Edytorial, Rzeszów 2024, s. 608–610, wraz z podpisami fotografii na s. 609. Rozpoznanie pozostałości fundamentów na czterech współczesnych zdjęciach: Wojciech Hołubek, informacja przekazana 28 września 2026 r.
  12. Jan Buczko, Wspomnienia Jana Buczki ze Starych Oleszyc, lipiec 2002 r. Wspomnienia spisał i opublikował na stronie Miłków – zaginiona wieś Wojciech Hołubek. Źródło relacji o pracy dziadka w hucie, zabudowaniach, wyrobach i kaplicy; wykorzystane później przez Jana Kucę.