· Odpust w Miłkowie
Odpust w Miłkowie – wspólna modlitwa i powrót do korzeni
30 sierpnia 2026 roku Plac Mateczny przy miłkowskiej kapliczce wypełnił się ludźmi. Na odpust ku czci Matki Boskiej Częstochowskiej przyjechali dawni mieszkańcy, ich potomkowie i osoby, którym bliska jest historia tego miejsca. Wśród drzew znów spotkały się rodziny związane z Miłkowem.

Głównym punktem uroczystości była Msza św. sprawowana przez ks. Krzysztofa Hawro. Zgromadzonych licznie wiernych powitał ks. Artur Schodziński.
O dawnych miłkowianach przypominała wystawa archiwalnych fotografii. Obok można było obejrzeć przedmioty odnalezione w Miłkowie i okolicy, prezentowane przez Stowarzyszenie Historyczne Horyzont. Takie pamiątki pomagają wyobrazić sobie codzienność, która przed laty toczyła się w dzisiejszym lesie.
Spotkanie z dr. Janem Kucą
W odpuście uczestniczył dr Jan Kuca – autor wcześniejszych książek o Miłkowie oraz najnowszej publikacji poświęconej tej miejscowości. Jego obecność była okazją do bezpośredniego spotkania z człowiekiem, który utrwala dzieje wsi na kartach książek. Wiele osób kupiło publikacje, prosząc Autora o autograf.
Książka z autografem stała się dla tych czytelników dodatkową pamiątką odpustowego spotkania. To także możliwość powrotu do historii Miłkowa już po wyjeździe: we własnym domu, podczas lektury i rozmów z bliskimi.
Miejsce wspólnych powrotów
O gościach, którzy przybyli z daleka, i więzi łączącej ludzi z Miłkowem opowiedział w swojej relacji Jan Cieplicki:
Była z nami pani Ola Grabowska, która przyjechała aż z Gdańska.
Był pan Jan Piskorz z żoną i synem, którzy pokonali ponad 900 kilometrów, aby tego dnia być w Miłkowie. Przy pożegnaniu w oczach pana Jana pojawiły się łzy. Jego syn powiedział, że za rok znów przywiezie tatę do Miłkowa.
Był pan Józef Ożański, który przyjechał z Rzeczenicy koło Człuchowa.
Był pan Władysław Witesko z synem, który poprosił o możliwość poznania ścieżki historycznej.
Był jak zawsze pan Roman Winiarz.
A pani Olga Janiak, choć nie mogła być tego dnia z nami, wraz z córkami uczestniczyła we Mszy w Świętej Lipce, chcąc w ten sposób być częścią naszej miłkowskiej tradycji.
Pani Olgo – jesteśmy z Panią myślami.Samochody z Gliwic, Krakowa, Przemyśla, Gdańska i wielu innych miejsc pokazały nam, że Miłków wciąż żyje w sercach ludzi rozsianych po całej Polsce. I właśnie dla takich chwil warto to robić.
Warto wracać.
Warto pamiętać.
Warto ocalać.Bo Miłków to nie tylko miejsce na mapie. To ludzie. To wspomnienia. To korzenie. To historia. […]
Po nabożeństwie uczestnicy pozostali na rozmowach i poczęstunku przygotowanym przez członkinie KGW z Dzikowa.
W troskę o przyszłość tego miejsca włączyli się również harcerze z 37 DSH „Leśne Sowy” z Oleszyc. Podczas nabożeństwa harcerze zbierali ofiary na tacę. Całość zebranych środków zostanie przekazana Stowarzyszeniu „Miłków – Niezapomniana Wieś” i wesprze jego działalność statutową. Hojność uczestników pomoże pielęgnować pamięć o dawnych mieszkańcach oraz chronić dziedzictwo ich rodzinnej miejscowości.
Miłkowski odpust pozostawia wspomnienie spotkania ludzi, dla których ta leśna polana ma własną historię. Jej dalszy ciąg zapisują kolejne przyjazdy, rodzinne opowieści i fotografie.
Fotorelacja z odpustu
Fotografie: Wojciech Hołubek. Kliknij zdjęcie, aby je powiększyć.
Wykorzystano: relację Jana Cieplickiego z odpustu z 30 sierpnia 2026 r., opublikowaną 1 września na stronie Stowarzyszenia „Miłków – niezapomniana wieś”. Przeczytaj pełną relację stowarzyszenia.
Opis homilii opracowano na podstawie zapisu uroczystości udostępnionego przez Lubaczów TV (homilia od ok. 21:55). Fotografie: Wojciech Hołubek.
















